![]() |
| październikowy szary poranek na przystanku autobusowym |
Z czasem dojrzewamy do zauważania piękna szarych poranków - pomyślałam stojąc na przystanku autobusowym w drodze do pracy. Szare poranki są ciche i pokorne. Nie narzucają się ze swoim pięknem, nie błyszczą w blasku silnych słonecznych promieni, ani nie stroją w jaskrawe kolory. Po prostu są. Znoszą nas - narzekających na zimno i deszcz, nas zaspanych i osowiałych. Zamiast patrzeć na czubki swoich butów podnieśmy wzrok, popatrzmy w dal, przywitajmy się z nimi. Odwdzięczą się widokiem mgły tajemniczo unoszącej się nad ziemią, muśnięciem wiatru we włosach lub kroplą deszczu na policzku. Czy możemy się zaprzyjaźnić? Możemy, oczywiście.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz