8 gru 2014

Pięć języków miłości


Czasami internet może nas prawdziwie oświecić. Jakiś czas temu Mała Mi zaproponowała mi zrobienie testu "5 języków miłości". Wielka piątka to: słowa uznania, czas spędzony razem, prezenty, dotyk, czyny/pomoc. Test ma za zadanie wskazać nam w jaki sposób komunikujemy miłość, nie tylko tę małżeńską, ale też rodzicielską, przyjacielską. Miłość po prostu! Napisałam, że mnie oświeciło, ponieważ test wykazał, iż w dużej mierze moje uczucia wyrażam poprzez prezenciki i niespodzianki. Podobnie jeśli chodzi o otrzymywanie miłości. Niespodzianka/prezent naprawdę do mnie przemawia! I nie ma to nic wspólnego z materializmem :) Tu nie chodzi o to, jak dużo włożysz w to pieniędzy, ale raczej ile jest w tym twego serca. To mówi, że .. ktoś myślał o mnie, obserwował, aby dowiedzieć się, co lubię, poświęcił czas (nierzadko pieniądze), chciał żebym poczuła się szczególna i zostawił w tym odrobinę siebie tylko dla mnie.. 
Test okazał się cenny również pod innym względem. Zrozumiałam, że są na ziemi ludzie (i jest ich sporo), którzy nie rozumieją mojego języka, za to mają swój, całkiem odmienny, który być może jest mi mało znany. Uczymy się siebie całe życie :) Ta wiedza może zaoszczędzić nam wielu rozczarowań i zranień. 


Mikołajkowe prezenciki, które uczyniłam moim domowniczkom 
(imiona pozostawiam anonimowe, na blogu posługuję się pseudonimami)


Artykuł szerzej opisujący "języki miłości" można przeczytać np. tu. Test w j. ang możecie znaleźć tu